o. Rydzyk: - A ta prostytucja na drogach? Jakie? to wstr?tne. I popatrzcie, kto si? ko?o tych narz?dzi diab?a zatrzymuje. Popatrzcie... g?ry mi?sa z hormonami- bo przecie? nie ludzie. Trzeba sia?, sia?... tak, tak... zwierz?ta z hormonami. A potem przychodz? z p?aczem do ksi??y.