Kategoria: haiku - haiku
D???cy do satori przyprawiaj? mnie o md?o?ci!
Ci, kt?rzy je osi?gn?li, dali si? oszuka?.
Stary ?wider na G?rze S?pa - ?miechu wart.
Ko?o mej g?owy przelatuje p?kni?ta chochola.
Szukaj?c Prawdy, przep?yn??em morze.
Pu?apk? Wiedzy trzeba lekcewa?y?.
Tu i tam - zdar?em stosy sanda??w.
Teraz - ksi??ycowa woda w czystej otch?ani.
Jak opowiedzie? to , co ujrza?em?
Upa??, stan?? - to jasne od razu.
W kapturze zsuni?tym na ty? g?owy
Wydeptuj? star? ?cie?k?. I now?.
Chwytam, wrzeszcz? jak drobny kupczyk,
M?wi? tak, nie: lotne piaski.
Nie dowodzi?, wyja?nia?. Ucichn??.
O, teraz, s?yszycie? Fletnik wraca do domu.
Wróć do kategorii haiku...
<<-
W oczach umiera ?wiat?o, s?u
...
Samotny w twierdzy g?r
Drze ... ->>