na hali zasn??a opalaj?ca si? nago turystka. Id?cy ksi?dz, aby zapobiec zgorszeniu nakry? kapeluszem gorsz?c? cze?? cia?a. Po pewnym czasie sz?o dw?ch bac?w, zatrzymali si? przygl?daj?c z zaciekawieniem. Jeden z nich m?wi: - wicie Wojciechu, wszytko, ?em widzio?, ale coby tak ch?opa wessa?o tom jesce nie widzio?.