Kategoria: dowcipy - Troch? humoru na dobry dzie?.
Doktor Ignaczak prowadzi wyk?ad z algebry liniowej. Wyk?ada, kiedy nagle
przed nosem przelatuje jej wektor. Po chwili drugi, a zaraz trzeci.
Ignaczak odsun??a si? od tablicy, a wektory zacz??y lata? jak szalone -
wszystkie z prawej na lewa. Ignaczak patrzy, my?li, patrzy, my?li i
nagle m?wi do student?w:
- Prosz? pa?stwa, one tam gdzie? musz? mie? baz?.
Wróć do kategorii dowcipy...
<<-
- Co zrobiliby studenci, gdy
...
Tajny j?zyk naukowc?w
Od ... ->>