Kategoria: dowcipy - Troch? humoru - dowcipy o naukowcach.
Profesorowi przecieka? kran, wi?c wezwa? hydraulika. Hydraulik przez 10 minut
pod?uba? przy kranie i policzy? 100 z?. Profesor si? strasznie zdenerwowa?, ?e
on, osoba wykszta?cona, zarabia grosze, a hydraulik za chwil? roboty policzy?
sobie spore pieni?dze. Hydraulik na to:
- Wie pan co... U nas w sp??dzielni szukaj? teraz pracownik?w. Zg?osi si? pan i
b?dzie pan pracowa? jako hydraulik. Tylko niech pan nie m?wi, ?e pan jest
profesor. Najlepiej b?dzie, je?li pan powie ?e pan sko?czy? 7 klas podstaw?wki.
Profesor tak w?a?nie zrobi? i pracowa? przez jaki? czas, ale przysz?o
zarz?dzenie kierownictwa, ?e wszyscy pracownicy maj? mie? sko?czon?
podstaw?wk?. Wi?c profesor, chc?c nie chc?c, musia? i?? na kurs razem z
kolegami z pracy, ?eby si? nie wyda? k?amstwo.
Na pierwszych zaj?ciach nauczyciel wzi?? profesora do tablicy ka?e policzy?
pole ko?a. Profesor wypisa? bardzo zgrabn? ca?k?, ale wynik mu wyszed? ujemny.
My?li, my?li, i nagle s?yszy szept z pierwszej ?awki:
- Zmie? granice ca?kowania...
Wróć do kategorii dowcipy...
<<-
Matematyk i fizyk w jednym p
...
- Czy przez ka?de trzy, dowo ... ->>