Nobby przechyli? g?ow?.
- Wygl?da obiecuj?co - oceni? krytycznie. - Chyba mamy to o co chodzi. Szansa,
?e cz?owiek z twarz? umazan? sadz?, z wysuni?tym j?zykiem i ?piewaj?cy Pie?? o
je?u trafi smoka w czu?e miejsce b?dzie jaka?... Jak my?lisz, Marchewa?
- My?l?, ?e jedna na milion.
"Stra?! Stra?!" s. 256